Polska, kraj będący pod specjalnym nadzorem
Kancelaria premiera i resort sprawiedliwości miały rozbieżne zdania co do treści odpowiedzi, jaką trzeba wysłać Komisji Europejskiej w sprawie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego
Rząd przyjął z zaskoczeniem ponaglenie wysłane przez Brukselę 7 września, bo od wydania orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE nie minęły wówczas jeszcze dwa miesiące, a zazwyczaj na wykonanie takich decyzji jest więcej czasu. Tym razem jednak chodzi o organ, którego funkcjonowanie jest na cenzurowanym od ponad dwóch lat. Jeśli Komisja Europejska uzna odpowiedź w sprawie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego za niesatysfakcjonującą, może znów wnieść sprawę do TSUE. A to oznacza groźbę nałożenia kolejnych kar, tym razem za niewykonanie wyroku (500 tys. euro za Turów i 1 mln za ID SN dotyczyło niezastosowania się do środków tymczasowych wprowadzonych do czasu wydania ostatecznego orzeczenia).
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.