Bezpartyjny fachowiec w politycznej układance
P owrót Piotra Nowaka do rządu to duże zaskoczenie. Kilku jego znajomych, po tym jak pojawiły się pierwsze nieoficjalne informacje, mówiło, że uwierzą w przyjęcie przez niego teki ministra rozwoju, jak zobaczą go w Pałacu Prezydenckim albo na stołecznym pl. Trzech Krzyży, gdzie mieści się gmach resortu.
Nowak dla powrotu do Warszawy porzucił intratne i prestiżowe stanowisko w Międzynarodowym Funduszu Walutowym. Od stycznia do października tego roku był doradcą szefowej MFW Kristaliny Georgiewej oraz wicedyrektorem Departamentu Polityki Monetarnej i Rynków Kapitałowych. Objął tam stanowiska merytoryczne. To ważne, bo nie wynikały z politycznego rozdzielnika, w którym jako członkowie MFW czy innych międzynarodowych instytucji finansowych mamy prawo do obsadzenia w rotacyjnych systemach dyrektorów wykonawczych i ich zastępców czy asystentów.
Piotr Nowak był zaufanym człowiekiem szefowej Funduszu. Jego pozycja u jej boku była silna. Niewielu więc dawało wiarę, że porzuci fuchę, która dawała mu wpływ na politykę MFW w kwestii tematów związanych z rynkami finansowymi, kapitałowymi, bankami centralnymi i stabilnością systemu finansowego oraz polegała na ścisłej współpracy z G7 czy G20.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.