PiS dość topornie chwiał nastrojami społecznymi
Bosak: Temat LGBT był czysto cynicznym zagraniem na finiszu kampanii. Bez zakorzenienia w polityce państwa
fot. Wojtek Górski
Krzysztof Bosak, poseł Konfederacji
Przed II turą obaj kandydaci walczyli o pana wyborców. Rafał Trzaskowski deklarował, że pod pewnymi warunkami mógłby pójść w Marszu Niepodległości, a PiS przygotował „spontaniczną” akcję „Mimo wszystko Duda”, gdzie wasi sympatycy mówili o tym, dlaczego zagłosują na urzędującego prezydenta. Prezydent nawet zapraszał Konfederację do bliżej nieokreślonej Koalicji Polskich Spraw. Jak pan to skomentuje?
To naturalne, że przed II turą oba sztaby robiły wszystko, by pozyskać wyborców, którzy mogli zdecydować o jej wynikach. Rzeczą zaskakującą jest to, że w centrum sceny politycznej znalazł się ponad milion wyborców Konfederacji, która przez media lubi być postrzegana jako skraj sceny politycznej. To pokazuje, że kwalifikacje medialne całkowicie różnią się od rzeczywistej pozycji socjologicznej, jaką zajmujemy. Ta pozycja socjologiczna to pozycja siły w centrum, siły łączącej różnych wyborców, co pokazują zabiegi największych partii.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.