Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Coraz chętniej chodzimy do urn

28 czerwca 2020

Pierwszy raz wybory odbywają się w tak nadzwyczajnych okolicznościach. Z powodu COVID-19 już raz 10 maja nie doszło do głosowania

Trend z ostatnich lat wskazywał, że frekwencja będzie coraz wyższa. Rzut oka na wyniki wyborów w tej dekadzie pokazuje, że w pierwszej pięciolatce, poza wyborami prezydenckimi, frekwencja nie przekraczała 50 proc. Za to w drugiej pięciolatce wyjątkiem był wynik poniżej tej bariery. 45 proc. wyborców zagłosowało wprawdzie w wyborach europejskich, ale i tak było to blisko dwa razy więcej niż w poprzedniej tego typu elekcji.

Na ogół rosnąca frekwencja jest tłumaczona rosnącą polaryzacją i emocjami politycznymi, jakie budzi spór PO z PiS i styl rządów partii Jarosława Kaczyńskiego. – To nie polaryzacja, a dobrobyt stał w ostatnich latach za większą obecnością wyborców przy urnach. Gdy ludzie nie muszą skupiać się na przeżyciu, różne rzeczy zaczynają im chodzić po głowach i chętniej chodzą na wybory – polemizuje z tą dość popularną tezą politolog Rafał Matyja, który doradzał Szymonowi Hołowni.

Pozostało 91% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.