Senacki mecz w sprawie wyborów prezydenckich
Opozycja w Senacie zaczęła grę na czas w sprawie ustawy wyborczej. Choć były zapowiedzi, że izba wyższa mogłaby przyjąć ją nawet w tym tygodniu, to marszałek Tomasz Grodzki zwołał posiedzenie dopiero na początek przyszłego.
Politycy opozycji zgłaszają też poprawki, które mają przesunąć wybory prezydenckie na okres po 6 sierpnia, czyli po zakończeniu kadencji prezydenta Andrzeja Dudy. W ramach alternatywy proponują, by marszałek Sejmu Elżbieta Witek rozpisała głosowanie na podstawie obowiązujących przepisów kodeksu wyborczego, co oznaczałoby wybory pod koniec lipca.
Prawo i Sprawiedliwość chce jednak wyborów 28 czerwca. – Kadencja prezydenta kończy się 6 sierpnia i wcześniej musimy poznać jego następcę – mówi DGP Łukasz Schreiber z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Senat musi zakończyć pracę nad ustawą do 13 czerwca, co oznacza, że na kampanię zostałyby dwa tygodnie. Politycy PiS dodają, że jeśli opozycja przedłuży prace w Senacie, to tym samym skróci kampanię kandydatowi Koalicji Obywatelskiej Rafałowi Trzaskowskiemu. ©℗ A4–5
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.