Premier jednak nie zwolni samorządowców
Rząd wycofuje się z rozszerzenia przepisów umożliwiających korektę zatrudnienia w całej sferze finansów publicznych.
Po pytaniach DGP rząd przygotuje autopoprawkę do najnowszej tarczy, która trafiła właśnie do Sejmu. Jednym z powodów była obawa przed negatywnymi skutkami wizerunkowymi.
Przepisami zawartymi w pierwotnej wersji projektu zaniepokojona była m.in. Kancelaria Prezydenta. Zakładały one, że rząd może redukować etaty i zmieniać zakresy umów nie tylko w administracji centralnej, ale też w całym sektorze finansów publicznych, czyli m.in. w sądach, samorządach, ZUS i uczelniach publicznych. ‒ To bardzo duże uprawnienia dla szefa kancelarii premiera. Mogło to budzić zaniepokojenie także w kontekście konstytucyjnym ‒ ocenia rozmówca z Kancelarii Prezydenta i podaje przykład ewentualnych cięć w sądach. Przepisy budziły też ostry opór samorządów. ‒ To propozycja ustrojowo nie do przyjęcia, ograniczająca autonomię samorządów i to w sposób niekonstytucyjny ‒ komentuje Marek Wójcik, ekspert legislacyjny Związku Miast Polskich. ‒ Jeszcze byłoby tak, że szef KPRM Michał Dworczyk decydowałby o kadrach Rafała Trzaskowskiego w ratuszu ‒ zauważa osoba z rządu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.