Stół niedługi, pamięć za krótka
U ff, saga z pierogami jedzonymi przez premiera dobiegła końca! Rzecznik rządu przeprosił za to, że Mateusz Morawiecki złamał zalecenia głównego inspektora sanitarnego. Podkreślił zarazem, że to nie wina samego premiera, lecz ludzi z jego środowiska, którzy nie dostrzegli, że zalecenia szefa sanepidu są obecnie w Polsce „twardym” prawem.
Cała sprawa jest po trosze kabaretowa. Ale w gruncie rzeczy – poważna, gdyż w zabawny sposób pokazuje, w jak kuriozalny sposób pisze się w Polsce prawo oraz że fraza, iż „nieznajomość prawa szkodzi”, to wyświechtany frazes.
A było to tak, że pan premier postanowił spotkać się na Śląsku z tamtejszymi restauratorami. No to usiedli wspólnie do pierogów – jeden duży stół, cztery osoby, miła pani naprzeciwko szefa rządu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.