Nie wiadomo, kto zapłaci za wadliwy sprzęt
Premier zlecił trzem spółkom zakupy środków ochrony i testów za ponad 800 mln zł. Firmy mogą nie dostać pełnego zwrotu pieniędzy
Początek koronawirusa w Europie to wyścig w kupowaniu maseczek, testów czy kombinezonów ochronnych. Towar był deficytowy. Dlatego rząd realizował zakupy różnymi kanałami. Zlecenie dostały m.in. spółki Skarbu Państwa: KGHM, Lotos i Agencja Rozwoju Przemysłu (ARP). Z informacji DGP wynika, że Kancelaria Prezesa Rady Ministrów (KPRM) podpisała z nimi umowy, w których określono limit wydatków – w sumie na 825 mln zł. – Podstawą do działań spółek były najpierw polecenia premiera, potem decyzja administracyjna, a następnie podpisane umowy – mówi nam szef KPRM minister Michał Dworczyk.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.