Koronawirus w głowie premiera
Był plan czy go nie było? Tego się nie dowiemy, bo informacji publicznej uzyskać nie sposób. Z działań rządu możemy wnosić, że nie było i nie ma
Na działania, podejmowane decyzje i wydawane przez premiera polecenia związane z walką z koronawirusem nie ma żadnych dokumentów. „Informacja istnieje tylko w pamięci przedstawiciela władzy publicznej, która nie została utrwalona w jakiejkolwiek formie, tak aby można było w sposób niebudzący wątpliwości odczytać jej treść”. Tak na złożony przez projawnościową organizację Watchdog Polska wniosek o udostępnienie dokumentów odpowiedziała Kancelaria Prezesa Rady Ministrów. Eksperci żartują, że zapewne przez przypadek urzędnicy Morawieckiego powiedzieli to, o czym wiele osób wie od dawna.
– Skupiamy się na tym, że nie ma procedur, ale jest o wiele gorzej. Uzasadnione jest przypuszczenie, że nie ma nawet planu – twierdzi Radosław Płonka, adwokat, wspólnik w kancelarii Płonka Ozga, ekspert prawa gospodarczego BCC.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.