Wyborczy domek z kart
Wybory prezydenckie odbędą się między 28 czerwca a połową lipca – to nowa wersja porozumienia na prawicy. Ma ona pogodzić zwolenników terminu 23 maja w PiS z Porozumieniem Jarosława Gowina. By przyspieszyć terminy, marszałek Sejmu miałaby zarządzić wybory po ogłoszeniu sprawozdania PKW z 10 maja bez czekania na stanowisko Sądu Najwyższego. Różnice zdań w tej sprawie były powodem politycznych turbulencji w sobotę. Realny był scenariusz, że jeszcze tego dnia Elżbieta Witek zarządzi wybory na 23 maja, ale oznaczałoby to rozpad koalicji. Ostatecznie do tego nie doszło, ale nerwowa sytuacja w obozie rządowym się utrzymuje. Równocześnie trwają prace na korektą ustawy o głosowaniu korespondencyjnym. © ℗ A2–3
fot. Wojtek Górski
Jarosław Gowin prezes Porozumienia
Po miesiącu w roli szeregowego posła mogę tylko powiedzieć, że w porównaniu z polską polityką „House of Cards” to nudziarstwo
Jako Porozumienie jesteśmy skłonni przyjąć wariant mieszany wyborów. Zresztą jest on dyskutowany w szeregach Zjednoczonej Prawicy A2–3
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.