Musimy zobiektywizować kryteria znoszenia ograniczeń
P rowadzona przez rząd polityka zarządzania restrykcjami wciąż jest daleka od doskonałości. W początkowej fazie wprowadzania ograniczeń pewien pospiech był zrozumiały, bo celem tego swoistego zamrożenia miało być kupienie decydentom czasu na opracowanie racjonalnych metod najbardziej efektywnego ograniczania skali i dynamiki epidemii COVID-19. Moim zdaniem ten okres został częściowo zmarnowany. Nie pozwolił bowiem na stworzenie kompleksowej strategii zarządzania restrykcjami i komunikacji społecznej w tym obszarze.
Decyzje rządu i ich uzasadnienia sprawiają wrażenie dość chaotycznych i zbyt silnie opartych o wpływ zorganizowanych grup interesu. Mój zespół opracował model, który powinien pozwolić na częściowe zobiektywizowanie polityki zarządzania restrykcjami. Wstępne wyniki nie uzasadniają szybkiego ograniczania obostrzeń, mimo ich dramatycznych konsekwencji dla firm i rynku pracy.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.