Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Kaczyński zobaczył granice swojego imperium

5 maja 2020

T u rbulencje ostatnich kilkunastu dni nie dotyczą tylko wyborów, ale i władzy prezesa PiS. Po raz drugi w tej kadencji potęga Jarosława Kaczyńskiego została podważona – po raz drugi przez Jarosława Gowina. Pierwszy raz stało się to, gdy Porozumienie utrąciło 30-krotność.

Nie wiemy, jak się skończy wyborcze zamieszanie, ale doszliśmy do punktu, w którym lider PiS i jego ludzie paktują z pojedynczymi posłami Porozumienia, usiłując wpłynąć na ich głosowanie. Metody, jeszcze niedawno stosowane wobec polityków opozycji, PiS stosuje wobec członków własnego klubu parlamentarnego. I nie ma pewności, że ich przekona. Zgodnie z nieoficjalnymi informacjami z różnych stron liczba posłów stojących przy Gowinie zmienia się jak poziom Wisły w Kępie Polskiej. Z jednej strony słychać o 12 posłach, z drugiej o czterech-pięciu, którzy mogą poprzeć lidera.

Ale nie o samą liczbę chodzi. Nawet tych czterech czy pięciu posłów, którzy stanęliby przy liderze Porozumienia oznaczałoby, że większość rządowa może się oprzeć na jednym głosie. Na dłuższą metę tak się rządzić nie da, co oznacza, że lider PiS będzie musiał szukać nowej formuły. A to jeden z celów, do którego dążył Gowin, zaczynając grę w sprawie wyborów. Bez względu na taktyczną zręczność prezesa PiS, dwie rzeczy już się wydarzyły. Po pierwsze, Kaczyński stracił komfort rządzenia. Po drugie, pewność większości w Sejmie.

Pozostało 91% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.