Wybory mają być w maju i kropka
Rząd zamierza zlecić druk kart do głosowania państwowej spółce. To byłaby kolejna zmiana w stosunku do dotychczasowego systemu wyborczego
PiS szykuje się do zdalnych wyborów prezydenckich. Jak słyszymy od naszego rozmówcy znającego sposób działania Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych, ewentualne wydrukowanie pakietów wyborczych to kwestia 4-5 dni. – W grę wchodzi przestawienie maszyn dostosowanych do papieru syntetycznego, na którym dziś robione są np. strony wizowe do paszportów czy banknoty. Większym wyzwaniem będzie ewentualna druga tura wyborów. Nie wiemy, kiedy zakończy się podliczanie głosów i wyjdzie zlecenie na druk nowych kart do głosowania, a przecież między pierwszą a drugą turą są tylko dwa tygodnie – ocenia nasz rozmówca. Jak dodaje, większym problemem może się okazać nie druk, a dystrybucja i opakowanie pakietów wyborczych w koperty. W rozmowach na linii rząd–PWPW pojawia się też kwestia dostawy owych pakietów (prawdopodobnie jako pomocy dla Poczty Polskiej). Na to jednak – jak słyszymy od jednego z pracowników Wytwórni – nie ma raczej szans.
Nasz rozmówca z rządu przyznaje, że trwa badanie rynku pod kątem przygotowań wyborczych, ale że formalnie nie zapadły jeszcze żadne wiążące decyzje. Niemniej w jego opinii wariant „najbardziej pożądany” to właśnie powierzenie zadania druku kart PWPW. – Na dziś pewne jest jedno: z drukiem zdążymy, niezależnie od tego, czy wybory będą 10, 17 czy 23 maja – przekonuje.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.