Dziennik Gazeta Prawana logo

Gra z TSUE w ciuciubabkę

1 sierpnia 2021
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

W rządzie trwają dyskusje, co zrobić z orzeczeniem TSUE w sprawie Izby Dyscyplinarnej. Otoczenie premiera i Porozumienie myślą o kroku w tył, ziobryści domagają się utrzymania twardego kursu

fot. Wojciech Olkusnik/PAP

I prezes SN Małgorzata Manowska zaapelowała o jak najszybsze zmiany prawa wynikające z orzeczenia TSUE

Rząd zastanawia się, jaką odpowiedź dać na ultimatum Komisji Europejskiej w sprawie respektowania orzeczenia TSUE zawieszającego działanie izby Sądu Najwyższego. Termin mija 16 sierpnia, a z naszych ustaleń wynika, że na razie nie uzgodniono wspólnej linii działania.

– Na razie decyzji politycznej w tej sprawie nie ma – przyznaje osoba z otoczenia premiera Mateusza Morawieckiego. Jak dodaje, na stole jest kilka opcji, a wszystkie zakładają jakąś formę ustępstwa wobec KE i TSUE. Poważnie rozważana jest np. wersja połączenia Izby Dyscyplinarnej z Izbą Karną. Inny wariant zakłada utworzenie zupełnie nowej izby z innymi kompetencjami, a kolejny przekształcenie SN w „sąd zagadnień prawnych”, składający się być może jedynie z kilkunastu sędziów (system dyscyplinujący byłby wtedy na poziomie niższych instancji). Jednocześnie snute są plany dokończenia reformy sądownictwa. – Ryszard Terlecki już zapowiedział, że jesienią będzie reforma – wskazuje nasz rozmówca. I dodaje, że w obecnym stanie prawnym system dyscyplinujący sędziów i tak nie działa. – Dziś musimy na wiecach tłumaczyć wyborcom, dlaczego izba nie karze sędziów, którzy na to zasługują – tłumaczy. Zwolennikiem wykonania jakiegoś kroku w tył jest także Porozumienie, jeden z koalicjantów PiS.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.