Dziennik Gazeta Prawana logo

Przywódca może być tylko jeden

7 kwietnia 2020

W zeszły piątek zdawało się, że Jarosław Gowin pokonał Jarosława Kaczyńskiego, blokując pomysł organizowania wyborów prezydenckich w apogeum epidemii. Prawicowa większość chwilowo zrezygnowała z forsowania ustawy o całkowicie korespondencyjnym głosowaniu. Nasuwała się myśl: oni już z tym projektem nie zdążą. Senat ma przecież zamiar przetrzymać go miesiąc.

W poniedziałek Gowin został zmieciony logiką prawicowej maszynerii. Ustąpił z rządu. Ogłosił, że namaszcza na wicepremiera minister Jadwigę Emilewicz. Ba, choć sam nie miał zamiaru poprzeć projektu o korespondencyjnym głosowaniu, „rekomendował kolegom jego poparcie”, co było logicznym nonsensem. Ale Gowin chciał pokazać, że choć koledzy z Porozumienia odmawiają wsparcia jego oporu, dzieje się to za jego przyzwoleniem.

Pozostało 94% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.