O sprzęcie medycznym z Chin. Żeby białe było białe
W arto nazywać rzeczy po imieniu. Szczególnie w czasach pewnych zawirowań informacyjnych i intencjonalnego działania dezinformacyjnego państw takich jak Rosja czy Chiny. Po to, by trawestując klasyka, czarne było czarne, a białe – białe.
W czwartek w Polsce wylądowały pierwsze samoloty ze sprzętem medycznym, którego tak nam w ostatnich dniach brakuje. Na pokładzie były m.in. maseczki do zabezpieczenia personelu medycznego. Poinformował o tym prezydent Andrzej Duda. Wcześniej wspominał także minister Jacek Sasin, który zwrócił uwagę na ważną rolę, jaką w procesie organizacji tych transportów odgrywają spółki Skarbu Państwa nadzorowane od kilkunastu tygodni przez… Sasina.
Po pierwsze pamiętajmy, że sprzęt z Chin kupujemy za pieniądze, które wypracowaliśmy jako polscy podatnicy. To nie jest podarunek, to nie jest akcja charytatywna. To jest transakcja kupna – sprzedaży. Warto mieć to z tyłu głowy, gdy znów gdzieś zobaczymy obrazek, na którym dzielni przywódcy Chin wspomagają świat w walce z epidemią. I pamiętajmy też, że w czasach najgorszego kryzysu epidemicznego w Państwie Środka z Polski do Chin były przekazywane maseczki za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.