Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

To nie wstyd dla prezydenta

26 marca 2020
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

T o dobrze, że Andrzej Duda jest obecny. Wygląda na to, że aktywność prezydenta przysparza mu sympatii i stanowi kamień węgielny kampanii. Jednak wybory mogą się w maju odbyć albo nie (raczej nie). Jego działalność, dzisiaj odbierana częściej pozytywnie niż negatywnie – pomijając bezsilną, a więc i wściekłą opozycję – jutro może mu wyborczo zaszkodzić.

Duda może stać się twarzą nieudolnej walki rządu z koronawirusem, a to, że naród uzna tę walkę za nieudolną, jest po prostu prawdopodobnym wariantem. Nawet nie dlatego, że naprawdę rząd zrobi coś szczególnie źle. Samo przedłużanie się stanu epidemicznego bądź niezawiniony przez władze, ale istotny czynnik (np. zamknięcie granicy handlowej przez Niemcy czy inne, dzisiaj zupełnie niemożliwe do wyobrażenia sobie Złe Coś) może odwrócić nastroje i prezydent będzie zbierał procenty poparcia z podłogi. Winston Churchill był obecny w polityce brytyjskiej w czasie II wojny światowej, jako premier wygrał ją, zyskał ogromną popularność – dosłownie w miesiąc po doprowadzeniu Anglii do wygranej przegrał wybory. Niczego Duda nie ma „w kieszeni” tylko dlatego, że jeździ w mundurze po kraju.

Prezydent prowadzi kampanię wyborczą, wypełniając obowiązek bycia z narodem, kiedy narodowi grunt pali się pod nogami. Doceniam nieprowadzenie kampanii w terenie przez jego kontrkandydatów – zrobili słusznie. Nie mogą jednak domagać się tego samego od głowy państwa. Duda nieobecny symbolizowałby, że władze, ludzie z pałaców, elity odgradzają się od zwykłych Polaków.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.