Dziennik Gazeta Prawana logo

Cała prawda o pieniądzach dla TVP

10 marca 2020
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Wokół kwestii finansowania publicznego radia i telewizji narosło wiele mitów, a 2 mld zł spuchły do 10 mld zł. Sprawdzamy, jakie są fakty

Czy podpisując ustawę przyznającą mediom publicznym w tym roku prawie 2 mld zł z budżetu państwa, prezydent tak naprawdę podpisał czek na 10 mld zł?

NIE. Nowelizacja ustawy o radiofonii i telewizji oraz ustawy abonamentowej – zwana potocznie ustawą o rekompensacie – zawiera zapis otwierający drogę do kolejnych rekompensat, ale ich nie gwarantuje. Ustawa stanowi, że Telewizja Polska i 18 spółek publicznego radia w projektach kart powinności na lata 2020–2024 uwzględnia „w każdym roku objętym tą kartą wysokość przychodów ze środków publicznych na poziomie nie niższym niż suma prognozowanych wpływów z opłat abonamentowych na rok 2020 oraz rekompensaty”. Na ten rok jest to – dla wszystkich mediów w sumie – 2,6 mld zł. I tylko to jest pewne. Nie ma przepisów przyznających radiu i telewizji rekompensaty w kolejnych latach.

Karty powinności to kontrakty między mediami a Krajową Radą Radiofonii i Telewizji. Media zobowiązują się do wykonania pewnych zadań w ramach „misji publicznej” i określają, ile pieniędzy to pochłonie. KRRiT obiecuje im na to środki. Ale musi mieć ku temu podstawy – lista życzeń nie wystarczy. To dlatego nie podpisała z mediami kart na rok bieżący. Czekała, aż prezydent Andrzej Duda podpisze ustawę o rekompensacie – dopiero ona gwarantuje środki. Tak samo będzie w latach 2021–2024: samo wpisanie oczekiwanych kwot w projekcie karty powinności nie oznacza obowiązku ich wypłacenia. Musi być zapis o emisji obligacji lub innej formie finansowania.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.