Wszystko na opak, czyli alfabet deformy
Musimy się starać zrozumieć świat wokół nas. A nie jest to proste, gdy słowa nie znaczą tego, co znaczą
Naprawdę można zwariować. Naprawdę nie ma końca eksperyment, któremu jesteśmy poddawani. Naprawdę nie ma granic dla niekompetencji, wstydu, żenady. Naprawdę zacierają się zupełnie granice polityki i prawa. Ten tekst jest o świecie widzianym na opak. O tym, że to, co deklarowane, jest dokładnym zaprzeczeniem tego, co realizowane. O manipulacji, która powoduje, że ludzie spoza branży zupełnie stracili rozeznanie co się dzieje w państwie, a i my, choć w prawie bardziej biegli, co rusz się gubimy.
Nie dać się zwariować, sprawdzać, co się kryje za słowami, analizować, dyskutować z przyjaciółmi, znajomymi, zachować świeżość spojrzenia. Musimy się starać zrozumieć świat wokół nas. A nie jest to takie proste, bo w obliczu lawiny zakłamania i niegodziwości przestają nas dziwić wydarzenia, które jeszcze kilka lat temu wstrząsnęłyby nami do głębi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.