Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Mieć władzę, nic więcej

13 lutego 2020
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

W ierzcie Państwo albo nie wierzcie, ale bardzo fajnie było być na prawicy w minionych latach. Przypomniał o tym w „Polityce” Robert Krasowski, który sam odegrał nieocenioną rolę w historii, dając prawicowym piórom miejsce do pisania w kolejnych periodykach (może nawet sam był prawicowcem, ale z Krasowskim jest jak z Billem Clintonem, który palił marychę, ale się nie zaciągał).

Prawica nie tylko była intelektualnie nośna, bo pozbawiona gorsetu fobii i samozachwytu polskiej inteligencji dowodzonej przez sektę z Czerskiej, ale też otulała ją mgiełka romantyzmu. To nam o Coś chodziło, to nam nie było wszystko jedno, to na nas mogła liczyć Polska przez duże „P”. Ta przez małe „p” była zarządzana, nasza miała być rządzona, i to w poszanowaniu wielu pięknych zasad, jawnie lub podstępnie deptanych przez amoralny Wielki Wóz, postnomenklaturę zakolegowaną z częścią dawnej antykomunistycznej opozycji, której sen o Europie przyćmił sympatię do własnego narodu.

Doświadczenia rządów AWS czy pierwszego PiS najlepsze nie były. Jednak oba te epizody były trudne – to były gabinety koalicyjne, pracujące w ostrzale wielce niechętnych mediów. Dopiero lata 2015–2019 były rządami stabilnej prawicowej większości. Różnie można ten okres interpretować, ale jedno nie ulega wątpliwości – rządzącej prawicy o nic nie chodzi, tylko o sprawowanie władzy. O żadnym podwyższonym poziomie moralnym czy chociażby etycznym działań jakiejkolwiek instytucji będącej w rękach ekipy Kaczyńskiego nie ma mowy. Walić na odlew przeciwników, szykanować ich, dopóki pracują, dokładać także potem, kiedy już się ich wyrzuci – i samemu zająć ich miejsca...

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.