Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

To ten sam prezydent

6 lutego 2020
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

P rawicowy prezydent Andrzej Duda, tłumaczący, że hipotetyczna ustawa o związkach partnerskich jest do pomyślenia, i opowiadający się za tolerowaniem osób homoseksualnych jest tym samym prawicowym prezydentem Andrzejem Dudą, który bez wahań podpisuje sądową ustawę kagańcową. W pierwszym przypadku jest prawicowcem typu „latarnia morska”, w drugim – „jeden z was”. W sumie różnica między Wojciechem Roszkowskim czy Konradem Szymańskim z PiS a licznymi politykami PO, pomijając bieżące spory polityczne, jest zatarta. Naród trzeba trochę dopieścić, bo jest nasz, ale zarazem dyskretnie suflujemy – wy za nami.

Polską prawicę dzieli w większym stopniu niż zdanie w sprawie podatków, Unii, Kościoła i rodziny – widzenie roli inteligencji. Typ pierwszy preferuje służebną rolę inteligencji wobec narodu. Latarnicy rozumieją ową powinność jako przywództwo. Owszem, dzielą z narodem zasadniczy katalog wartości, powiedzmy, tradycjonalistyczny i patriotyczny, ale zarazem chcą ten naród wychowywać, kształtować, prowadzić do cywilizowanych rejestrów. Tak, LGBT to nic dobrego, chłopak i dziewczyna to normalna rodzina, ale jednak, rodacy, nie przesadzajmy z hejtem. Każdy człowiek zasługuje na szacunek.

Grono prawicowców latarników jest spore. Szczególnie często występowało (i występuje) w szeregach tzw. prawicy PO. Marek Biernacki, Ligia Krajewska czy Hanna Gronkiewicz-Waltz traktują parafie jako swoje naturalne środowisko, a na uderzeniowe dawki mentalności liberalno-lewicowej reagują alergicznie. Prezydent Bronisław Komorowski mógł ustanowić Dzień Żołnierzy Wyklętych i składać kwiaty przed pomnikiem Romana Dmowskiego. Jednocześnie ani on, ani nikt z prawicy PO nie tracił przekonania, że flirtując z narodowymi symbolami, latarnicy nie przekroczą umownej granicy nacjonalizmu, ksenofobii czy populizmu. Co najważniejsze, to właśnie latarnicy widzą i pokazują te granicę. Narodowi pozostaje przestrzegać tej zasady i wszystko będzie dobrze.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.