Dziennik Gazeta Prawana logo

Tak prawicy zachowywać się nie wolno

30 stycznia 2020

O nocnym e-mailu dyrektora programowego Radia Gdańsk w sprawie dwóch dziennikarzy szybko stało się głośno, bo był i głupi, i karykaturalnie pisowski. A przecież prawdziwa wartość tego wydarzenia leży w tym, że treścią paszkwilu przejął się sam jego autor! Nie sądzę, aby w Gdańsku doszło do wielkiego i trwałego nawrócenia. Nie żebym skreślał dyrektora, po prostu doświadczenie wskazuje, że system, w którym działają media publiczne – partyjnego łupu okrytego deklaracjami o wojnie chrześcijaństwa z pogaństwem – błyskawicznie wyprostuje człowieka, który się zawahał. A gdyby się upierał, że źle zrobił, źle robiąc, to ulegnie wymianie na kogoś, kto etycznych wahań nie ma. Rządzącej ekipie chodzi o wieczne podtrzymywanie ognia wojny.

Ataki werbalne na ludzi, przesadzone i podłe, z daleka pachnące smrodkiem Marca ’68, nie są niestety żadnym ewenementem w życiu publicznym ostatnich lat. Wstyd z powodu wypowiedzianych przez siebie słów stanowi natomiast wyjątek niesłychanie rzadki. Gdyby tak z gdańskiego dyrektora chcieli brać przykład wydawcy wielu mediów i ich szefowie! Doczekalibyśmy się przeprosin za bezceremonialne, „chamskie”, jak powiedziałby Jarosław Kaczyński, wywalenie z roboty Dariusza Rosiaka, przeprosin w ogóle za to, jak rządzą kolejni nieudacznicy publicznym radiem.

Pozostało 59% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.