Dziennik Gazeta Prawana logo

Chochoł i paradoks fikcji

16 stycznia 2020

W filozofii mówi się czasem o paradoksie fikcji: bo czy to nie paradoksalne, że człowiek aż tak się przejmuje losami postaci filmowych lub literackich? Niech każdy, kto kiedykolwiek płakał przy Sapkowskim, wyjaśni mi, czemu smucą go trudne losy Wiedźmina, skoro Wiedźmin, przepraszam za brutalność, najzwyczajniej w świecie nie istnieje. Niech każdy, kto trzymał kciuki za małżeństwo Grażynki czy innego Rysia z „Klanu”, wyjaśni: po cóż to robił, skoro Grażynka nie jest prawdziwa? Jest coś doprawdy dziwnego w tym, że nasze inwestycje emocjonalne w nicość potrafią być aż tak duże. Siedzą sobie ludziska na sali kinowej i płaczą, śmiechem się zanoszą, denerwują, a to wszystko w pustkę, bo za ekranem nie ma przecież nic. Filozof Colin Radford twierdził wręcz, że nasza zdolność do emocji związanych z fikcją jest „nieracjonalna, wewnętrznie sprzeczna i niespójna”.

Tak mi się przypomniał ów paradoks tydzień temu. W czasach, kiedy news jest gatunkiem bardziej efemerycznym niż muszka owocówka, muszę najpierw zapytać: pamiętają państwo te zamierzchłe czasy sprzed siedmiu dni, kiedy FB nasz powszedni miał awarię? Najstarsi górale jeszcze pamiętają: przez kilka godzin można było sprawdzić, kto edytuje wpisy na fanpage’ach tej platformy. Onet przeprowadził wtedy mikrośledztwo, z którego wynikło, co następuje: szczęśliwy beneficjent szczodrobliwej Polskiej Fundacji Narodowej Edmund Janniger, którego świeże lico miało zniknąć z polskiej polityki na zawsze, wciąż jest wśród nas, choć incognito, i edytuje stronę Antoniego Macierewicza; dyrektor marketingu sportowego w banku PKO BP Mariusz Chłopik pracuje nad sympatycznym fejsbukowym wizerunkiem premiera Morawieckiego, a podejrzany o sianie nienawiści Dariusz Matecki poleruje wizerunek Zbigniewa Ziobry.

Pozostało 87% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.