Prawica słabnie. Szanse opozycji na przejęcie władzy rosną
United Surveys dla DGP i RMF FM prognozuje rozwój wydarzeń, gdyby doszło do przedterminowych wyborów. Z prawicą, która idzie do nich w wersji numer jeden: zjednoczona, i dwa: podzielona. Bez względu na wariant efekt jest podobny: utrata władzy. Widać także, że gdyby obecni koalicjanci PiS zdecydowali się na samodzielny start, żaden nie przekroczyłby progu wyborczego.
Jeśli chodzi o pozostałych graczy, rosną szanse opozycji na przejęcie władzy. Wynika to także z przeliczenia wyników na mandaty. Posłużyliśmy się w tym celu kalkulatorem dr. hab Jarosława Flisa i pokazaliśmy dwa warianty: uwzględniający głosy niezdecydowanych lub też niebiorący ich pod uwagę. W badaniu i przeliczeniu na mandaty zbliżone poparcie mają Polska 2050 Szymona Hołowni oraz KO.
– Jesteśmy przed przesileniem. Rzadko się zdarza, by dwie tak podobne partie miały tak zbliżone wyniki – podkreśla Jarosław Flis. Jego zdaniem, jeśli PiS będzie dalej słabł, w opozycji możliwy jest scenariusz dalszego rozproszenia głosów, ale i kuli śnieżnej. Czyli przejęcia roli lidera przez ugrupowanie Hołowni. Nie można także wykluczyć, że nastąpi odbicie poparcia dla PiS po szczycie pandemii i prezentacji rozwiązań z Nowego Ładu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.