Intryga goni intrygę. Jak to na dworze
T VP Jacka Kurskiego nieraz już pomijała wypowiedzi i racje Mateusza Morawieckiego, podszczypywała jego dorobek i ministrów. Mimo to materiał o Pawle Borysie, prezesie Polskiego Funduszu Rozwoju, był zaskakujący. Prawa ręka premiera została obwiniona o patologię. To z jego winy z tarczy antykryzysowej skorzystać mieli sutenerzy. W TVP nie ma materiałów merytorycznych ani przypadkowych. Borysa skrytykowano językiem rezerwowanym dla TAMTYCH, nie dla ludzi „dobrej zmiany”.
Posypały się spekulacje dotyczące udziału Jarosława Kaczyńskiego w tym przedsięwzięciu. Przecież Kurski nie poleciłby nakręcić takiego materiału bez przyzwolenia prezesa PiS. Według moich informacji rzeczywistość jest bardziej jednoznaczna. Kaczyński po prostu kazał tę napaść wyemitować. Ciekawe, na ile świadomy był tego Morawiecki, broniąc swojego człowieka (i przy okazji dorobku tarcz antykryzysowych).
Czy to tylko ciąg dalszy metody Kaczyńskiego? Podtrzymuje on premiera, czasem go chwali, ale przyzwala na podchody innych frakcji wobec niego. Na przykład na to, aby wracał temat dymisji Zbigniewa Jagiełły z funkcji prezesa PKO BP. Jagiełło to jeszcze bardziej zaufany współpracownik Morawieckiego niż Borys.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.