Ziobro traktuje swój upór jak wiano
Deklaracja posłów Lewicy, że poprą fundusz odbudowy w sejmowym głosowaniu, powinna rozwiać obawy Jarosława Kaczyńskiego i Mateusza Morawieckiego. Mają już w tej sprawie większość bez Solidarnej Polski. Dopiero co z otoczenia prezesa PiS i premiera płynęły wieści, że obaj są wściekli, bo Zbigniew Ziobro wystawił ich w teorii na targi z opozycją.
W teorii. Mało kto wyobraża sobie proeuropejskie partie blokujące fundusz odbudowy. Przypomnijmy: oznaczałoby to weto Polski dla tego projektu. Nie ruszy on bez zgody wszystkich parlamentów w UE. Komisja Europejska na razie nie ma gotowej odpowiedzi, co się stanie, jeśli ratyfikacja nie zostanie ukończona.
Liderzy Koalicji Obywatelskiej i PSL odprawiają rytuał. Przy wsparciu niektórych opozycyjnych komentatorów (Dominika Wielowieyska) żądają, aby rząd przyjął projekt własną większością albo podał się do dymisji. Ale to właśnie rytuał. Wystarczy, by politycy Zjednoczonej Prawicy zachowali zimną krew.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.