Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Ani praworządności, ani efektywności

14 lutego 2021
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Pięć lat reformy sądownictwa podsumowanych w raporcie NIK

Wiele już napisano o tym, że reforma wymiaru sprawiedliwości w wykonaniu Zbigniewa Ziobry (czyli jedno ze sztandarowych haseł, pod jakimi obóz Zjednoczonej Prawicy szedł do wyborów parlamentarnych w 2015 r.) w istocie sprowadziła się do upolitycznienia i destrukcji najważniejszych instytucji wymiaru sprawiedliwości - Trybunału Konstytucyjnego, Krajowej Rady Sądownictwa oraz Sądu Najwyższego. Dla sądów powszechnych owa reforma oznaczała zaś przede wszystkim zmianę obsady kluczowych stanowisk - prezesów sądów - co spotkało się ze słusznymi protestami środowisk prawniczych, wydziałów prawa uczelni wyższych, dotychczasowych szefów tych instytucji. Wywołało też protesty społeczne. Obecnie toczy się z tego tytułu postępowanie przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) - w związku z zarzutem naruszenia przez władze RP art. 7 Traktatu o UE (zasada praworządności).

Spójrzmy jednak na ową reformę (to określenie w tym kontekście słusznie bierze się w cudzysłów) z perspektywy zwykłego obywatela, na którego lubią powoływać się rządzący, przeciwstawiając go elitom prawniczym czy kaście sędziowskiej (jak gdyby praworządność i sprawność wymiaru sprawiedliwości nie leżały w interesie wszystkich). Dobrym przyczynkiem jest tu raport Realizacja projektów informatycznych mających na celu usprawnienie wymiaru sprawiedliwości(nr ewidencyjny: P/19/038), który 15 stycznia 2021 r. opublikowała Najwyższa Izba Kontroli. Jego wartość bierze się z jego kompleksowości charakteru, obszerności (liczy sobie niemal 100 stron) i profesjonalizmu wynikającego z narzędzi kontrolnych, jakie NIK posiada. Co pokazuje nam raport?

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.