W administracji kryzys, wakaty i oszczędności
Pomysły dotyczące służby cywilnej sypią się jak z rękawa. Jedni chcą na niej oszczędzać, inni wydawać dodatkowe pieniądze na szkolenia i powiększać liczbę urzędników mianowanych. Chaos goni chaos
Z jednej strony resort finansów domaga się 5 proc. oszczędności w urzędach na czas głębszego kryzysu. Z drugiej - są plany, aby ratując przeżywającą kryzys Krajową Szkołę Administracji Publicznej (KSAP), kształcić więcej urzędników, którzy na koniec nauki otrzymywaliby akt mianowania.
Problem w tym, że absolwenci KSAP nie są zasypywani ofertami pracy. Powodów jest kilka. Urzędnik mianowany dostaje dodatek do pensji - na start jest to 1 tys. zł brutto miesięcznie, a docelowo nawet 4 tys. zł brutto. Poza tym trudno ich zwolnić, mają prawo do dodatkowych dni urlopu i trzeba im zagwarantować pracę na co najmniej pięć lat.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.