Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Koniec Polski Dwutygodniowej

Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Opozycja zaliczająca wpadki. PiS udający, że wciąż rządzi. I gwiazdorzący Hołownia

Skoro marszałek Sejmu Szymon Hołownia sugerował zaopatrzenie się w popcorn przed jednym z posiedzeń izby, teraz winniśmy rozważyć kupno prażonej kukurydzy w ilościach hurtowych i zaprosić znajomych na wspólne oglądanie – jak to określają internauci – Sejmflixa. Bo na najbliższym posiedzeniu Sejmu – planowanym na 11 i 12 grudnia – czeka nas wyjątkowe wydarzenie: po raz pierwszy będziemy świadkami wystąpień dwóch różnych premierów, z których każdy wygłosi exposé. W przypadku Mateusza Morawieckiego, który pojawi się 11 grudnia, będzie to de facto mowa pożegnalna i próba zarysowania tego, co mogłoby być, gdyby PiS rządził trzecią kadencję. W przypadku Donalda Tuska, który zapewne zostanie wybrany przez Sejm tego samego dnia, a 12 grudnia wystąpi o wotum zaufania, będzie to przemówienie, w którym zarysuje plany na lata swoich rządów. I będzie to faktyczne exposé faktycznego premiera, które byśmy usłyszeli już w zeszłym miesiącu, gdyby nie uprawiana przez PiS powyborcza maskarada.

W swojej przemowie, ponoć zwięzłej, Tusk ma przedstawić kandydatów na ministrów i plan działania na 100 dni. Jego dwa poprzednie exposé były skrajnie różne. To po przejęciu władzy od PiS w 2007 r. było rekordowo długie, a zasłynęło jako zapowiedź polityki ciepłej wody w kranie, która miała być przeciwieństwem dwóch burzliwych lat rządów partii Jarosława Kaczyńskiego. Kolejne, w 2011 r., było nie tylko znacznie krótsze, lecz też konkretne – właśnie w nim padała zapowiedź podwyżki wieku emerytalnego. Pytanie: czym Tusk zaskoczy teraz?

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.