Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Kto cynicznie gra śmiercią kierowców

Wersje ws. śmierci kierowców w Polsce podawane przez Ukraińców nie pokrywają się z faktami
Wersje ws. śmierci kierowców w Polsce podawane przez Ukraińców nie pokrywają się z faktamifot. Jakub Orzechowski/Agencja Wyborcza.pl
4 grudnia 2023
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Ukraińcy tłumaczą, że przyczyną śmierci kierowców był stres związany z sytuacją na granicy. Część informacji, na które się powołują, została obalona przez polską policję

W listopadzie na terytorium Polski zmarło dwóch kierowców ciężarówek z Ukrainy. Do zgonów doszło w różnych miejscach na wschodzie kraju. Oba przypadki szybko zostały powiązane – przede wszystkim w Ukrainie – z trwającym na granicy strajkiem przewoźników. Doprowadził on do blokady trzech przejść granicznych między Polską a Ukrainą: Dorohusk-Jahodyn, Korczowa-Krakiwiec i Hrebenne-Rawa Ruska, przez co na wjazd do pogrążonego w wojnie kraju kierowcy muszą dziś czekać po polskiej stronie średnio przez kilka dni. DGP przeprowadził własne śledztwo na temat przyczyn zgonów. Wynika z niego, że związek przyczynowo-skutkowy prezentowany przez stronę ukraińską jest luźny. Śmierć kierowców funkcjonuje jako teza publicystyczna. I jest wykorzystywana cynicznie do nacisków na Polskę.

Wiceszef ukraińskiego Stowarzyszenia Przewoźników Międzynarodowych Wołodymyr Balin w rozmowie z portalem Suspilne stwierdził, że w przypadku mężczyzny, który zmarł 22 listopada, „przyczyny były najprawdopodobniej naturalne, ale swoją rolę odegrał stres, jakiego kierowcy doświadczają z powodu strajku, i niepewność, kiedy zdołają wjechać do kraju”. Balin wskazał także, że Ukrainiec zmarł na parkingu w położonej na granicy Korczowej.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.