Opozycja ma plan, prezydent ma czas
Andrzej Duda nie zamierza przyspieszać zwołania posiedzenia Sejmu. Spowolni to proces tworzenia nowego rządu
Znamy kształt nowego Sejmu. Liderzy Koalicji Obywatelskiej, Trzeciej Drogi i Lewicy dysponują większością i deklarują gotowość do utworzenia rządu. Mają 248 głosów, czyli sporo ponad wymagane minimum 231 mandatów. Dlatego Donald Tusk zaapelował wczoraj do prezydenta o „energiczne i szybkie decyzje”, które umożliwią powołanie rządu i sejmowej większości. – Zwycięskie demokratyczne partie są w stałym kontakcie i są w stanie przejąć odpowiedzialność za rządy w kraju w każdej chwili – zwrócił się do Andrzeja Dudy lider KO.
Ta presja na prezydenta, by jak najszybciej przekazał władzę dotychczasowej opozycji, to odpowiedź na zapowiedzi ze strony Pałacu Prezydenckiego, że Andrzej Duda powierzy misję tworzenia rządu przedstawicielowi PiS, czyli ugrupowania, które uzyskało w wyborach największe poparcie. Taki scenariusz oznaczałby, że opozycja mogłaby utworzyć rząd w tzw. drugim kroku, gdy inicjatywa w zakresie powoływania premiera znajdzie się po stronie Sejmu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.