Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Dosłownie każdy głos może mieć znaczenie

18 października 2023
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Mimo że oddaliśmy ponad 21,5 mln głosów, to czasem o uzyskaniu mandatu decydowało ich kilkadziesiąt. Olbrzymi wpływ ma z kolei 350 tys. głosów, które „przepadły”

janusz-korwinmikke-pozegnal-sie-z-sejmem-37958877.jpg
Janusz Korwin-Mikke pożegnał się z Sejmem
michal-kolodziejczak-zdobyl-44-tys-glosow-37958897.jpg
Michał Kołodziejczak zdobył 44 tys. głosów
do-parlamentu-nie-weszla-iwona-sledzinska-katarasinska-37958908.jpg
Do parlamentu nie weszła Iwona Śledzińska -Katarasińska
daria-gosekpopiolek-wywalczyla-mandat-dla-lewicy-w-krakowie-37958852.jpg
Daria Gosek-Popiołek wywalczyła mandat dla Lewicy w Krakowie

Przykładów na to, że dosłownie każdy głos ma znaczenie, jest wiele. I tak np. posłem został Bronisław Foltyn z Konfederacji, który startował z Bielsko-Białej. Na listę Konfederacji w tym okręgu zagłosowało 34 909 wyborców, a na listę Lewicy 34 601 i to dlatego z mandatem pożegnał się przedstawiciel tej drugiej – Adam Koperski. Różnica wyniosła 308 głosów. 311 głosów przesądziło o tym, że w tzw. obwarzanku warszawskim Koalicja Obywatelska wzięła 4, a nie 5 mandatów i z Sejmem żegna się Andrzej Rozenek.

Jeszcze bardziej spektakularne bywają pojedynki na tej samej liście, które potwierdzają polityczne porzekadło, że „największym wrogiem jest twój kolega z listy”. I tak np. w okręgu wokół Bydgoszczy Bartosz Kownacki, który startował z czwartego miejsca listy PiS, uzyskał 17 135 głosów, a startująca z szóstego miejsca Ewa Kozanecka 17 086 głosów. Różnica to 49 głosów. Kownacki posłem zostanie, Kozanecka nie. Z kolei w Gdańsku 100 głosów zdecydowało o tym, że do Sejmu wejdzie Jarosław Sellin, a nie Tadeusz Cymański.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.