Rzeczywistość skrzeczy
Kowalski: Przy całej niedoskonałości poprzednich rozwiązań dotyczących powoływania władz mediów publicznych nigdy nie było aż tak źle jak teraz, gdy wszystko odbywa się za zamkniętymi drzwiami
Na co to panu?
Można powiedzieć, że członkostwo w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji to swego rodzaju podsumowanie mojej pracy zawodowej. Zawsze byłem blisko KRRiT. Po 1989 r. należałem do grupy autorów pierwszej wersji ustawy o radiofonii i telewizji. Trzeba było czymś zlikwidować Radiokomitet (organ zarządzający telewizją i radiem w PRL – red.) i wprowadzić nowe rozwiązania. Później zostałem ekspertem Krajowej Rady, a następnie ekspertem Rady Europy w zespołach zajmujących się mediami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.