Ustawa raczej nie wypali
W Sejmie są trzy projekty dotyczące zmian w dostępie do broni. Mają być scalone
Po wybuchu wojny w Ukrainie do Sejmu trafiły trzy projekty zmian ustawy o broni i amunicji z trzech różnych środowisk: Partii Republikańskiej Adama Bielana, Pawła Kukiza oraz Solidarnej Polski. Ten ostatni prezentowała posłanka Anna Siarkowska. – Ustawa musi być znowelizowana z co najmniej dwóch powodów. Pierwszym jest to, że Polska jest państwem frontowym. Za naszą wschodnią granicą toczy się wojna, a mimo to nadal pozostajemy państwem, w którym liczba sztuk broni na obywatela należy do najniższych w UE – wyjaśnia polityk i dodaje, że Litwa już kilkanaście dni po ataku Rosji na Ukrainę zmieniła prawo tak, by ułatwić dostęp do broni funkcjonariuszom policji, sił zbrojnych i organizacji proobronnych. – A my nie zrobiliśmy nic. Drugim powodem potrzeby nowelizacji jest to, że do tej pory nie wdrożyliśmy unijnej dyrektywy w zakresie dostępu do broni. Unia wprowadziła kategorie broni i różny poziom dostępu do niej, a my tych przepisów nie mamy zaktualizowanych. Dzisiaj mamy pozwolenia kolekcjonerskie, sportowe itd. Państwa nie powinno obchodzić do jakiego celu, ale jaki typ broni posiada obywatel. I tego chce UE, a my mamy wciąż regulacje z PRL. Akurat w tym wypadku warto wykorzystać szansę, jaką daje UE – wyjaśnia Siarkowska.
Głównym założeniem tego projektu jest liberalizacja w dostępie do broni dotycząca m.in. żołnierzy czy funkcjonariuszy policji i członków organizacji proobronnych. W tym kierunku zmierzają projekty Solidarnej Polski i środowiska Kukiza. Za to Partia Republikańska chce iść jeszcze dalej i bardziej uprościć procedurę uzyskiwania pozwolenia na broń, m.in. złagodzić wymagania dotyczące testów psychologicznych. Teraz trwają polityczne rozmowy, by te trzy projekty scalić i zgłosić jeden wspólny. – Dążymy do tego, by ujednolicić stanowisko, myślę, że jest to możliwe. Potrzebna jest dobra wola wszystkich stron i liczę, że to się uda. Lepiej zrealizować mały krok, niż próbować zmienić wszystko i nie zrobić nic – podsumowuje Siarkowska.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.