Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Rewolucja w stabilizacji

Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Mimo COVID-19, wojny i braku reformatorskiego zapału rynek pracy działa coraz lepiej. PiS oferuje możliwość wcześniejszego przechodzenia na emeryturę przy pewnych zachętach do dłuższej aktywności zawodowej

Pod koniec II kw. 2019 r. z badania ekonomicznej aktywności ludności (BAEL) wynikało, że osób aktywnych zawodowo było 17 mln 31 tys. To ci, którzy mieli pracę lub jej poszukiwali. Z czego 16 mln 484 tys. stanowili pracujący. Na koniec czerwca tego roku te liczby wyniosły odpowiednio 17 mln 293 tys. i 16 mln 850 tys.

Rynek pracy kontynuuje pozytywny trend z poprzedniej dekady. Ale niskie bezrobocie przy utrzymującym się stałym popycie na pracę było jednocześnie sygnałem, że jeśli gospodarka ma się rozwijać, to w tej kadencji jest potrzebne uruchomienie rezerw. Było jasne, że taką rezerwą nie jest polska demografia. Bo na rynek pracy będą wchodzić mniej liczne roczniki kończące szkoły. A na emeryturę będą odchodzić te znacznie liczniejsze. Recepty mogły być dwie – aktywizacja biernych zawodowo razem z utrzymaniem aktywności tych, którzy osiągają wiek emerytalny, oraz imigracja. Rozwiązaniem miały być dwie ustawy. Z jednej strony zmiany w zasadach działania urzędów pracy i ich nastawienie na aktywizację (ustawa o aktywności zawodowej), z drugiej uregulowanie migracji (miało zostać dokonane na podstawie ustawy o zatrudnieniu cudzoziemców). Historia tej drugiej ustawy była długa, a zakres stopniowo okrajany. Pojawiły się rozwiązania doraźne, jak np. wydłużenie możliwości pracy obcokrajowców na tzw. oświadczenia z pół roku do 24 miesięcy. Ustawy nie przyjęto z obawy przed spadkiem notowań PiS.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.