Sejmowy system interpelacji rozbił się o shibę
Posłowie złożyli interpelację dotyczącą sprowadzania z Ukrainy leku dla psów. W dokumencie parlamentarzystów nie ma jednak słowa prawdy. Napisali ją dziennikarze DGP, żeby sprawdzić, czy parlamentarzyści w ogóle weryfikują tematy, o które pytają
Szesnastu posłów Polski 2050 złożyło w Sejmie interpelację do ministra rolnictwa. Pytają w niej, czy przewiduje się wpisanie leku viskyrem na listę wyrobów weterynaryjnych dopuszczonych do obrotu w Polsce. Jak twierdzą, pomaga on leczyć zaćmę u psów shiba inu. Argumentują, że hodowcy muszą jeździć po niego do Ukrainy, w której jest legalny. Zgodnie z prawem minister musi odpowiedzieć w ciągu 21 dni.
Sęk w tym, że ani problem, ani lek, ani nawet zgłaszający się do posłów hodowcy nie istnieją. Wymyśliliśmy tę historię w DGP, by sprawdzić, czy parlamentarzyści weryfikują informacje, które następnie przekazują ministrom w interpelacjach. W tej kadencji złożyli ich już ponad 1,4 tys. W całej ubiegłej – ponad 40 tys.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.