Kto wyjaśni mechanizm szpiegowania Pegasusem
Sejm wybierze dziś skład komisji ds. inwigilacji. Zapowiada się ostra walka o to, kto w niej zasiądzie
W środę rano Sejm powołał komisję śledczą ds. czynności operacyjno-rozpoznawczych z użyciem oprogramowania Pegasus. Za głosowało 432 posłów – wszyscy, którzy byli wówczas w sali. Dziś posłowie zdecydują, kto zostanie członkiem komisji. Do obsadzenia jest 11 miejsc.
Pegasus to oprogramowanie wyprodukowane przez izraelską firmę NSO Group Technologies. We wrześniu 2017 r. ówczesny wiceminister sprawiedliwości Michał Woś zwrócił się do sejmowej komisji finansów publicznych o zmianę w Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, tzw. Funduszu Sprawiedliwości. Chodziło o 25 mln zł na „zapobieganie przestępczości”. Jak ujawniła „Gazeta Wyborcza”, po przyjęciu przez komisję wniosku do MS zwrócił się szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego z prośbą o przekazanie pieniędzy na działalność operacyjną. Pieniądze miały zostać wydane właśnie na zakup oprogramowania. Pośrednikiem w transakcji została spółka Matic.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.