Gra nerwów o prokuraturę
Prezydent żąda, by gabinet Donalda Tuska wycofał się ze zmian, które próbuje przeforsować w Prokuraturze Krajowej. Szanse na to są zerowe. Rząd zarysowuje harmonogram dalszych działań
Po tym, jak w piątek minister sprawiedliwości i prokurator generalny stwierdził, że Dariusz Barski właściwie nigdy nie był prokuratorem krajowym – bo został powołany przez Zbigniewa Ziobrę na podstawie przepisów, które wówczas nie obowiązywały – Adam Bodnar wykonuje kolejne kroki.
Wczoraj z samego rana pojawił się w swoim gabinecie (prokuratora generalnego) w gmachu Prokuratury Krajowej. Jak słyszymy, pretekstem do tego było m.in. zapoznanie się z aktami byłych posłów PiS Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, czego wymaga wszczęta przez prezydenta procedura ułaskawieniowa. Do czasu zamknięcia tego wydania DGP w budynku nie pojawił się p.o. prokurator krajowy Jacek Bilewicz, który tymczasowo ma zastąpić Barskiego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.