Media dla Polski, ale której
Zdawało się, że spektakl skazania, pozbawiania mandatów i aresztowania posłów PiS Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika przyćmiewa wojnę o media publiczne. Ale dostaliśmy kolejną jej odsłonę: sąd odmówił wpisania nowych rad nadzorczych oraz zarządów TVP, Polskiego Radia i Polskiej Agencji Prasowej do Krajowego Rejestru Sądowego.
W uzasadnieniu czytamy oczywistości: minister kultury, podejmując decyzję o zmianach, był „organem nieuprawnionym”. Nie wystarczy powoływać się na ogólną władzę właściciela wynikającą z kodeksu spółek handlowych, skoro osobna ustawa daje prawo obsadzania stanowisk Radzie Mediów Narodowych. Mówił o tym prezydent Andrzej Duda, mówili politycy prawicowej opozycji. Mówili także przedstawiciele Helsińskiej Fundcji Praw Człowieka i prof. Ryszard Piotrowski. Ci ostatni, jako niezwiązani z prawicą, zachowali status jedynych sprawiedliwych. Bo przecież tabun innych prawników pośpieszył z opiniami uzasadniającymi decyzje rządu.
Czy to oznacza powrót starych władz? Jest jeszcze apelacja ministra, a wszystkie te spory pokazują, że świat sędziów też jest głęboko podzielony. Co więcej, mamy już nowy stan prawny, w którym nowi prezesi zmienili się w likwidatorów – ale czy niezgodnie z prawem? Ustalenie tego wymaga odrębnej procedury.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.