Dziennik Gazeta Prawana logo

Rozmowę o węglu trzeba urealnić

4 grudnia 2024

D o tego, by podjąć rozmowy z górnikami, potrzeba trzech rzeczy: odwagi, politycznej woli i okienka pogodowego. To ostatnie może nawet się pojawi, bo Komisja Europejska jakoś nie chce się zgodzić z podpisaną za czasów rządu PiS umową społeczną z górnikami, która zakłada definitywne porzucenie węgla dopiero w 2049 r. Jeśli KE umowy rzeczywiście nie notyfikuje, Donaldowi Tuskowi paradoksalnie może być to na rękę. Po pierwsze, będzie mógł się odciąć od ustaleń poprzedniego rządu, i to na dodatek nie swoimi rękami. A po drugie, będzie mógł poukładać sobie sprawy aktywów węglowych od początku do końca po swojemu. No właśnie: czyli jak?

Rok 2049 jako data odejścia od węgla to w obecnych realiach – ekonomicznych, politycznych oraz klimatycznych – czysta abstrakcja. Ale wizja górników palących pod Sejmem opony w ramach protestu to już obrazek jak najbardziej realny. Do tej pory rząd Tuska z jednej strony deklarował respektowanie umowy społecznej, jednak z drugiej podejmował też decyzje, które wzbudzały w górnikach niepokój. A to pojawiły się nowe normy dla paliw stałych, a to jedna z kopalni okazała się do zamknięcia. Trudno było nie ulec wrażeniu, że ze związkami górniczymi rząd prowadzi jakiś dziwny taniec, w którym jeden ruch w prawo, a drugi w lewo to krok podstawowy. Nawet kiedy rząd ogłaszał swoją strategię klimatyczną, to jej ambicje zabezpieczył stwierdzeniem, że poszukuje scenariusza optymalnego.

Pozostało 84% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.