Nie jestem naiwniaczką
Już wiemy, ja na pewno, że nie wszystkie nasze projekty da się procedować sprawnie drogą rządową
Do Barbary Oliwieckiej, posłanki Polski 2050, wysłałem odrobinkę prowokacyjny list: „Pani posłanko, rok po wygranych «wyborach o wszystko» nastroje w zwycięskiej koalicji dalekie są od radosnych. Pytane o podsumowanie roku stare wygi recytują uzgodnione formułki: że PiS pozostawił państwo w strasznym stanie, że prezydent, a w ogóle to idą prokuratorzy. A może po prostu my, dziennikarze, pytamy niewłaściwe osoby? Może powinniśmy zwrócić się do tych, którzy 15 października dopiero zaczęli przygodę z parlamentem? I którzy nie nabrali jeszcze nawyku recytowania przekazów dnia. Tchnięty tą myślą proponuję rozmowę o tym, czy wielka zmiana miała tak wyglądać, jak wygląda”. Propozycja została przyjęta, porozmawialiśmy.
Z Barbarą Oliwiecką rozmawia Jan Wróbel
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.