Niepodejrzany Romanowski
Po odrzuceniu przez sąd wniosku o tymczasowy areszt dla byłego wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego politycy koalicji rządzącej przyznają, że to „wtopa” prokuratury, za którą ktoś powinien ponieść konsekwencje. Jednak murem za śledczymi stanął premier Donald Tusk.
Pismo ws. Romanowskiego do marszałka Sejmu wysłał przewodniczący Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Zaapelował w nim o zawieszenie postępowania sądowego do czasu uchylenia posłowi immunitetu. Jaki jest w tej sytuacji status prawny polityka? – Poczekajmy na pisemne uzasadnienie tego, co napisał sąd – mówił wczoraj minister sprawiedliwości Adam Bodnar.
Zdaniem adwokata Grzegorza Radwańskiego, jeżeli przyjąć, że zakres immunitetu RE obejmował ochronę przed zarzutami i aresztowaniem, to skutki będą bardzo daleko idące. – W takiej sytuacji nie mogły być skutecznie postawione zarzuty, a w konsekwencji Romanowski nie jest podejrzanym – mówi prawnik. ©℗ A2–3
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.