Władzy odpowiadają upolitycznione urzędy
Dyrektorzy generalni, którzy pełnią najwyższe stanowiska w służbie cywilnej, a także mają gwarantować ciągłość funkcjonowania urzędu, nie pracują zbyt długo. Niemal zawsze tracą posady wraz z odejściem ministra, wojewody lub innego szefa
Zatrudnianie swoich – znajomych, rodziny, przyjaciół, kolegów partyjnych. Takie zarzuty słyszała poprzednia władza ze strony ówczesnej opozycji. Teraz, gdy ta opozycja stała się koalicją rządową, sytuacja wygląda niemal identycznie. Z uwagi na zarobki najbardziej atrakcyjnym kąskiem są stanowiska dyrektorów generalnych, a także pozostałych dyrektorów, ich zastępców i naczelników.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.