Walka o prezydenturę „na żyletki”
W najnowszym odcinku „Politycznego porządku” rozmawiamy o ostatnich wydarzeniach kampanijnych, II turze wyborów i przepływie elektoratów.
Zdaniem dr. hab. Bartłomieja Biskupa, politologa z Uniwersytetu Warszawskiego, nie ma mowy o faworycie. Jak tłumaczy, różnica w II turze wyborów prezydenckich będzie niewielka. – Dziś liczymy, że może to być 200–300 tys. głosów. Mówimy o szacunkach, nie wiemy dokładnie, jacy wyborcy pójdą, a jacy nie pójdą do wyborów. Gdyby różnica wyniosła 250 tys. głosów, to będzie to mniej niż 1 proc. – wskazuje ekspert.
I jak dodaje, „byłby ostrożny z przesądzaniem wyniku na podstawie wyników exit pollu”. – Może się bowiem okazać, że pewnych rzeczy nie da się uchwycić na sondażowych próbach reprezentacyjnych. Ja bym poczekał do powyborczego poniedziałku. Te głosy będą bardzo szybko przeliczone, bo są tylko dwie krateczki – podkreśla dr hab. Biskup.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.