Kampania omija gospodarkę
Kondycja budżetu nie budzi zainteresowania kandydatów na prezydenta. Skupiają się na problemach dostrzeganych przez wyborców, takich jak wzrost cen czy drogi kredyt
Gospodarka nie jest centralnym punktem kampanii. Po części wynika to z ograniczonej roli prezydenta w kreowaniu polityki gospodarczej, a po części z tego, że na pierwszy plan wysuwają się takie tematy jak bezpieczeństwo.
Wątki gospodarcze pojawiają się w odniesieniu do: wysokich stóp procentowych, wojny celnej, energetyki, Zielonego Ładu czy kadr w spółkach Skarbu Państwa. Kandydatów nie zajmują natomiast bieżąca sytuacja budżetu czy wysoki i rosnący poziom długu publicznego. Ale też nie składają oni – z wyjątkiem Karola Nawrockiego czy Sławomira Mentzena – obietnic, które miałyby duży wpływ na finanse publiczne. Nawrocki chciałby obniżyć VAT i PIT. Mentzen mówi o ograniczaniu i upraszczaniu podatków oraz o dużych zmianach w finansowaniu ochrony zdrowia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.