Wszystkie błędy Karola Nawrockiego
G d ybym kiedykolwiek miał poprowadzić wykład o tym, „jak nie prowadzić komunikacji kryzysowej”, afera mieszkaniowa Karola Nawrockiego byłaby jednym z ważniejszych przykładów do omówienia. Mamy do czynienia z sytuacją, w której sztab kandydata Prawa i Sprawiedliwości, pędząc w peletonie, postanowił zamknąć oczy, skręcić kierownicę, włożyć kij w szprychy, przewrócić się, a na końcu o wszystko oskarżyć głównego konkurenta, sędziego i wszystkich wokół.
Zacznijmy od początku. Historia nie zaczęła się od poniedziałkowej publikacji Onetu, ale od internetowego wpisu Emilii Wierzbicki opublikowanego w niedzielę wieczorem. Rzeczniczka Nawrockiego w enigmatycznym tweecie przekonywała, że przygotowywany jest atak na kandydata PiS. Nie wytłumaczyła, czego dokładnie dotyczy sprawa. Stwierdziła tylko, że „Karol Nawrocki przekazał panu Jerzemu pieniądze na wykup mieszkania, które pan Jerzy obiecał przekazać Nawrockiemu za świadczoną pomoc”. W tym samym wpisie dodała, że kontakt ze starszym mężczyzną urwał się pół roku temu i do dziś nie wiadomo, gdzie jest.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.