Miały być ustawki i żenady, wyszło dobrze
Popularne staje się wybrzydzanie, że predebaty w Trzaskowskich Końskich zmieniły się w „cyrk”, „żałosne widowisko” albo w inne nieapetyczne coś. Czyżby? Kandydaci, owszem, bywało, stosowali triki niewyszukane, a na niektóre pytania odpowiadali, jakby deklamowali kabaretowe numery. I cóż? W porównaniu z tym, co słyszymy w Sejmie, w programach z udziałem polityków (ba! też nieraz z udziałem publicystów), co czytamy X czy Instagramie, było na pewno lepiej. Na przykład zupełnie śladowo wystąpił wątek agentów. Bodaj tylko Szymon Hołownia przypiął się do jednego z egzotyczny kandydatów na prezydenta, ale, z ręką na sercu, ten kandydat faktycznie deklamował podstawowe tezy propagandy białoruskiej, jakby był hologramem sędziego Szmydta. Może był? W każdym razie insynuowanie agenturalne roli politykowi, który trzyma mentalnie z ruskimi i powiela, co powinien powielać szanujący się agencina ze Wschodu, nie jest aż tak grube.
Okazało się, że w debacie, w której istnieje tryb wyborczy i w której wypowiedziane słowa mają konsekwencje, jakoś temat agenturalizmu nie zażarł. Trzaskowski, szpieg Berlina? Nawrocki, TW Moskwy? Hołownia, agent wpływu Pekinu? Biejat, śpioch Watykanu? Wszystko fajnie, ale trzeba by mieć papiery. Nie, nie te, które zwalniają z odpowiedzialności za słowo, choć wiążą się z obowiązkiem stałej porady lekarskiej, tylko te z dowodami. Nie tylko dwie predebaty z Końskich, ale i trzecia, zorganizowana przez Telewizję Republika pokazały standard wyższy, a nie niższy, niż ten, do którego przyzwyczajają nas od lat programy z udziałem kilku (ba! wystarczy i para) polityków. Mniej „ja pani nie przerywałem”, mniej niczym niepopartych inwektyw, mniej kuku na muniu.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.