Paradoks kłamcy i polityczne mitologie
Donald Trump ma dziwną zdolność – używa kłamstwa, by pokazać prawdę. Słuchając go, trzeba jednak uważać, by starego mitu nie zastąpić nowym
Co się dzieje, gdy kłamca sam przyznaje, że w danym momencie kłamie? Jeśli mówi prawdę, to jest tak, jak mówi, czyli kłamie. Czyli jeśli mówi prawdę, to nie mówi prawdy. Jeśli zaś nie jest tak, jak mówi, czyli nie jest też tak, że w danym momencie kłamie, to mówi prawdę. Jeśli więc nie mówi prawdy, to mówi prawdę. To znany od starożytności paradoks kłamcy.
Weźmy bardziej realistyczny przypadek, który będzie tylko częściowym paradoksem. Co, jeśli kłamca powie, że wszyscy i zawsze kłamią? Jeśli mówi prawdę, to znaczy, że jest tak, jak mówi – wszyscy i zawsze kłamią. Znaczyłoby to jednak, że mówiąc to, on również kłamie. Jeśli więc mówi prawdę, to… kłamie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.