Tusk chce być jak Chrobry
Przy współpracy wielkiego biznesu premier Donald Tusk zamierza deregulować przepisy. Rekordowe inwestycje mają dać Polsce impuls rozwojowy
Premier Donald Tusk zapowiedział wczoraj, że rok 2025 będzie „rokiem przełomu” dla polskiej gospodarki, która zostanie zasilona rekordowym kapitałem przeznaczonym na inwestycje publiczne. Ponad 650 mld zł ma zostać wykorzystane m.in. na bezpieczeństwo, energię i infrastrukturę. – Wzorem Bolesława Chrobrego postanowiliśmy rozpocząć nowy etap. Do tej pory marzyliśmy o tym, żeby doganiać najbardziej rozwinięte kraje, a dziś jest możliwe, by przegonić tych, którzy stosunkowo niedawno patrzyli na nas z góry – obrazowo przedstawiał swoją wizję Tusk, nawiązując do 1000-lecia koronacji pierwszego króla Polski.
Eksperci zwracają jednak uwagę, że samo wpompowanie tak ogromnej kwoty w polską gospodarkę nie będzie remedium na jej problemy. – Bardzo ważna jest struktura inwestycji. W Polsce ciągle mamy niski udział tych prywatnych, potrzebne są dodatkowe działania, które wzmocnią sektor prywatny – mówi DGP Bartosz Radzikowski, główny ekonomista Polskiego Towarzystwa Gospodarczego. – Długofalowo rozwiązaniem nie jest zaproszenie dużych korporacji do Polski. Jeżeli mamy w pełni wykorzystywać nasze talenty, to musimy inwestować w rodzime rozwiązania – dodaje z kolei Jan Oleszczuk-Zygmuntowski z Polskiej Sieci Ekonomii.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.