Ostatni taki konsulat. Rosja wyproszona z placówki w Gdańsku
Szef resortu dyplomacji Radosław Sikorski poinformował, że w reakcji na akty dywersji podjął decyzję o zamknięciu rosyjskiego konsulatu generalnego w Gdańsku. – Nie planujemy zerwania stosunków dyplomatycznych, tak jak nie robią tego inne kraje – zapewnił na konferencji prasowej. Powodem jest poniedziałkowa próba wysadzenia torów kolejowych na trasie Warszawa–Lublin.
– Tym razem był to akt nie tylko dywersji, jak poprzednio, lecz akt terroru państwowego, gdyż jasną intencją było spowodowanie ofiar w ludziach – mówił Radosław Sikorski podczas porannego wystąpienia w Sejmie. – Atak na polską sieć kolejową zmusza nas do rozstrzygnięcia, kto jest naszym sojusznikiem, a kto wrogiem na tej wojnie, oby nie pełnoskalowej. Wrogiem są ci, którzy wysłali dywersantów z zadaniem mordowania Polaków – precyzował. Konsulat generalny przy ul. Stefana Batorego w Gdańsku już wcześniej wywoływał kontrowersje, ponieważ Rosjanie nie płacili za użytkowanie nieruchomości.
Degradacja relacji z Rosją
Moskwa zapowiedziała analogiczną decyzję. – W charakterze odpowiedzi strona rosyjska ograniczy dyplomatyczno-konsularną obecność Polski w Rosji – oświadczyła rzeczniczka MSZ Marija Zacharowa w komentarzu dla agencji TASS. Ostatnim istniejącym konsulatem Rzeczypospolitej jest ten w syberyjskim Irkucku. Wcześniej Polska cofnęła zgody na funkcjonowanie rosyjskich placówek w Krakowie i Poznaniu, a Rosja zlikwidowała nasze konsulaty generalne w Królewcu i Petersburgu oraz agencję konsularną w Smoleńsku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.